Wyświetlono wiadomości znalezione dla hasła: liście drzew i krzewów
Temat: Legwan zielony- chory
W hodowli Legwana zielonego staramy się, aby 80% pożywienia stanowiły rośliny zielone, a uzupełnienie (20%) dodatki owocowo-warzywne. Do najcenniejszych roślin w karmieniu legwanów należą: mniszek lekarski wraz z jego kwiatami, lucerna, babka lancetowata i zwyczajna, jasnota, liście roślin strączkowych, cukinii, rzodkiewki, koniczyna, liście chrzanu, szczypiorek, koperek, zioła ( melisa, mięta, bazylia, kolędra) płatki kwiatów goździka, stokrotki oraz róży, liście krzewów i drzew owocowych, oraz niektórych drzew liściastych, takich jak morwa, klon, lipa, wierzba, akacja.
Możemy podawać również w mniejszych ilościach bób, dynię, cukinię, fasolę szparagową, groszek zielony, mieszankę tartej marchwi z płatkami owsianymi i kiełkami. Jako uzupełnienie szczególnie w porze zimowej stosować możemy skiełkowane ziarna i nasiona: lucerny, pieprzycy, słonecznika, fasolki mung, rzodkiewki, rzeżuchy, soczewicy, siemienia lnianego, pszenicy itp. Pokarmy o niekorzystnej proporcji wapnia do fosforu powinny stanowić tylko dodatek. Do grupy tych pokarmów należą: jabłka, melony, banany, gruszki, Ich walory możemy podnieść przez dodanie preparatów wapniowych. Bez obaw (z zachowaniem odpowiednich proporcji) możemy podawać także owoce papai, jeżyn, malin, truskawki, kiwi, winogrona, figi, jagody, pomarańcze, ( cytrusy w małych ilościach)
Temat: Noc świętojańska
W wigilię sobótkowej nocy możemy nazbierać różnych liści z drzew i krzewów, każdy z nich reprezentować ma określoną osobę. O zmroku rozkładamy je na parapecie i wczesnym rakiem sprawdzamy, w jakim stanie znajdują się poszczególne liście. Te, które zwiędły i zbladły, sugerują, że osoba, którą reprezentują, długo w naszym życiu nie zagości. Tę wróżbę można przeprowadzać, używając także kwiatów lub ziół, sprawdza się ona tylko w noc świętojańską. Zatem jeśli przegapicie lub zapomnicie o tak świetnej okazji do samodzielnego wróżenia, to trzeba będzie poczekać cały rok.
Temat: Dik-dik (Madoqua)
Dik-dik (Madoqua)
rodzaj małych antylop żyjących w Afryce Południowej oraz Wschodniej (Etiopia, Somalia, Kenia, Tanzania, Namibia, Angola). Należą do najmniejszych antylop. Osiągają 30-40 cm wysokości w kłębie i 4-6 kg wagi. Są często porównywane wielkością do zająca. Zdarza się, że padają ofiarą drapieżnych ptaków. Sierść ma kolor szaro-brązowy w górnych i prawie biały w dolnych partiach. Samce posiadają krótkie, szpiczaste różki. Nazwa pochodzi od dźwięku, który wydają, gdy są zaniepokojone.
Wygląd
Ubarwienie grzbietu jest brązowe lub żółtawoszare, głowa i nogi płowe, a spodnia część ciała i wewnętrzna strona nóg - biała. Duże oczy otacza pierścień jasnych włosów.
U samców występują krótkie ok. 11 cm rogi, które mogą być osłonięte kępą włosów.U samic występują dwie pary sutków. Wąskie i długie racice są ostro zakończone. Charakterystyczną cechą dikdików jest ruchliwa górna warga, która wraz z nozdrzami wystaje lekko przed wargą dolną.
Żyją pojedynczo lub parami. Są zwierzętami terytorialnymi. Granice zajmowanego obszaru znakują kałem, moczem i wydzieliną gruczołów przyocznych. Rytuał znakowania wykonywany jest przez samca i przez samicę. Samiec zajmuje się obroną terytorium
Podstawę ich diety stanowią liście krzewów i drzew, a uzupełnieniem są trawy, pąki, owoce i zioła. Żyją do 10 lat, ale średni czas życia w warunkach naturalnych wynosi 3-4 lata
Temat: Zielononóżki
Zaczął się trudny okres dla moich zielononóżek.Opadły liście z drzew i krzewów, i kurki nie mają gdzie się chować. Wykorzystują to jastrzębie i potrafią atakować stado po kilka razy dziennie.Całe szczęście,że dotychczas bezskutecznie. Zielononóżki natomiast starają się mieć jakąś osłonę nad głową i chowają się w ciągu dnia w kurniku i wszystkich innych możliwych miejscach.Aby im pomóc zbudowałem prowizoryczne zadaszenia z wikliny.Zaraz też zaczęły z nich korzystać.I nie tylko one,bo chowają się tam też kaczki.A ja w trakcie robienia tych zdjęć zaliczyłem kąpiel w stawie.
Temat: drzewka w Skokach
Witam
Nowe nasadzenia na terenie Miasta i Gminy Skoki zarówno drzew i krzewów są kontynuowane od kilku lat. W zależności od wymagań dla konkretnego gatunku oraz miejsca w którym rosną (dostępność wód podskórnych, wymagań siedliskowych oraz cech osobniczych gatunków) są podejmowane kroki (w tym nawożenie i podlewanie) zmierzające do poprawy rozwoju drzew i krzewów.
Brzozy brodawkowate przy ul. Jana Pawła II zostały posadzone jesienią ubiegłego roku. Sam materiał sadzeniowy nie wykazywal żadnych objawów chorobowych oraz ubytków. Gatunek ten występuje na suchych, piaszczystych terenach oraz na nieużytkach. Jest gatunkiem pionierskim.
Wiosną br. zgodnie ze sztuką szkółkarską zostały zredukowane korony po to aby zapobiec nadmiernej transpiracji - ubytku wody przez liście. Obecny rok jest bardzo dobry jeżeli chodzi o udatność wszystkich nasadzeń zarówno drzew i krzewów (brak długotrwałych okresów suszy). Przeprowadzone oględziny drzew wykazały, że nie wszystkie pędy są martwe choć liście są brunatne. Uważam, że przyczyn obecnego stanu drzew może być kilka: 1) beztroskie wypuszczanie i wyprowadzanie psów, 2) reakcja obronna drzew na zredukowany system korzeniowy, 3) choroba grzybowa, 4) "czynnik ludzki"
Temat: Gałązki drzew i krzewów
A czy można podawać śweże liście z drzew i krzewów owocowych?
ja podaje listka malin, truskawek (srednio lubia), jezyn, porzeczek (nie lubia moi chlpacy ale mozna dawac)
Temat: Gałązki drzew i krzewów
A czy można podawać śweże liście z drzew i krzewów owocowych?
Temat: Iran c.d.
Lasy porastające północne zbocza gór Elburs nazywane są lasami hyrkańskimi. Z daleka wyglądają jak nasze lasy górskie. Wprawdzie nie ma tu gatunków tropikalnych, a drzewa i krzewy tracą liście na zimę to jednak skład gatunkowy jest inny. Wiele gatunków nie występuje w Europie. Dla badacza zainteresowanego owadami minującymi jest to nie lada wyzwanie. Trzeba bowiem znaleźć odpowiednią literaturę, na podstawie której mozna będzie zidentyfikowac rośliny. W Iranie jest około 10000 gatunków roślin naczyniowych, a więc 4 razy więcej niż w Polsce. Samych drzew i krzewów (łącznie z uprawianymi) jest prawie 1000. Na szczęście jest opracowanie pozwalające na ich oznaczanie - książka licząca 1000 stron. Korzystanie z niej jest nieco utrudnione ponieważ napisana jest w języku farsi. Na szczęście jest dobrze ilustrowana i można z niej korzystać (próbka na zdjęciu).
Lasy hyrkańskie tworzy kilka podstawowych gatunków drzew - są to olsza (Alnus subcordata), parocja perska - (Parrtia persica), hebanowiec (Diospyros lotus), dąb kasztanolistny (Quercus castaneifolia), albicja (Albizzia julibrissin), w dolinach rzek występuje skrzydłorzech kaukaski (Pterocarya fraxinifolia), zelkowa (Zelkova carpinifolia), klon zamszowy (Acer velutinum), klon kapadocki (A. cappadocicum) a ponadto grab (Carpinus betulus), wiąz górski (Ulmus glabra) a w górnych piętrach buk wschodni (Fagus orientalis). Drzewo to tworzy górną granicę lasu na wysokości 2500-3000 m n.p.m. W miejscach otwartych rosną rozmaite głogi (Crataegus) oraz nieszpułka (Mespilus germanica). Nie ma praktycznie drzew iglastych. Przykłady rozmaitych drzew załączam na zdjęciach.
c.d.n.
Temat: Zabezpieczanie drzew i krzewów.
Trzeba koniecznie zrobić przegląd koron drzew i krzewów owocowych usuwając z nich zaschnięte, zmumifikowane, porażone przez brunatną zgniliznę owoce oraz liście zaatakowane przez choroby grzybowe. Zebrane owoce i liście trzeba zniszczyć, gdyż są one źródłem zakażenia w następnym roku. Zbieramy też z drzew i niszczymy zimowe oprzędy i jaja szkodników.
Temat: Makieta-Początek 2
To które pokazałes wyżej jest juz duże a mała brzoza płożąca jaka przedstawiłem wygląda mniej więcej tak:
[url=http://img235.images...xa1.jpg]Obrazek[/URL]
Oczywiście w produkcji jest teraz już brzoza normalna, podłużna jak to napisałeś.
Ten twoj model brzozy, przynajmniej patrzac na zdjecia ma zle uformowana korone. W kazdej brzozie nie zaleznie od wysokosci i wieku nie zdarza sie tak, by korona rozwidlala sie okolkowo w jednym miejscu. Moim zdaniem ten model drzewa ma za malo galezi, szczegolnie mlodych. Ma tez stosunkowo gruby pien, jak na swoja wysokosc.
Teraz jest dobra pora, poniewaz drzewa sa bez lisci niezasypane sniegiem, wiec mozna spokojnie znalezc zarowno mlode i jak i starsze drzewa obejrzec obfotgrafowac i porwnac pozna wiosna i latem, kiedy beda juz liscie. Bedzie to bardzo dobry material na stworzenie realistycznych modeli drzew i krzewow.
Krzysztof
Temat: [Śródmieście] ul. Towarnickiego- Urząd Marszałkowski.
urzędnicy też lubią beton i trawniczki...drzewa znikną, czekają aż opadną liście a potem piły w ruch. Dla mnie to głupota, ale jak kto lubi (niedługo znikną również drzewa obok byłego hotelu Rzeszów)
... od podwórza budynku i od ulicy Cieplińskiego zostanie wyciętych kilkadziesiąt drzew i krzewów. - Trzy dni temu straciliśmy dwie lipy - mówi Joanna Rusin. - Wiemy, że do końca roku cały teren od podwórza zostanie ogołocony z zieleni, podobnie będzie od ul. Cieplińskiego - dodaje.
Zgodę na wycięcie kasztanowców, lip, cisów, klonów i sosen wydali urzędnicy z rzeszowskiego ratusza. Mieszkańcy nie mogą się z tym pogodzić. - Nikt z nami tego nie konsultował, a przecież będziemy sąsiadami nowego gmachu urzędników. Mieszkamy w centrum miasta. Ruch jest potworny. Komu przeszkadzają drzewa? Urzędnicy tlen nam zabierają - złoszczą się lokatorzy. Wiesława Sobala-Chłopek, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Rzeszowie, twierdzi, że mieszkańców nie musieli pytać o zgodę na wycięcie drzew. - Na tysiąc pięćset sposobów zastanawialiśmy się, jak problem drzew rozwiązać. Nie było wyjścia, trzeba je wyciąć. W zamian urząd marszałkowski nasadzi nową zieleń. Za wycięcie drzew zapłacono nam ponad 750 tys. zł - mówi Sobala-Chłopek.
Temat: Akacja - wszystko o niej
Akacja - rodzaj drzew i krzewów należący do rodziny bobowatych. Liczbę gatunków ocenia się na ok. 1300. Występują w strefie tropikalnej i subtropikalnej całego świata, głównie w międzyzwrotnikowej północna granica zasięgu przebiega przez Teksas i Nowy Meksyk.
Obejmują bardzo zróżnicowaną grupę, zawierającą zarówno drzewa do 45 m wysokości, jak i krzewy o wysokości od jednego do 2 m, a nawet liany.
Liście = Pierzaste, ułożone skrętolegle, pojedyncze lub podwójne, niekiedy złożone. Często właściwe liście są silnie zredukowane, a "liście" stanowią liściaki czyli przekształcone ogonki (długość od 5 mm do 30 cm) o zróżnicowanym kształcie. Zarówno liście jak i liściaki zaopatrzone są w przylistki, które często przekształcają się w ciernie, osiągające nawet do 12 cm długości.
Kwiaty =Małe, cztero- lub pięciokrotne, obu lub rozdzielnopłciowe, zebrane w 10 do 100 w główki lub kłosy. W każdym kwiecie posiadającym organy męskie znajdują się liczne (często ponad 50) pręciki o barwie kremowej, żółtej lub pomarańczowej z reguły wystające ponad okwiat.
Owoc = Pękający lub niepękający strąk, podłużnie jajowaty lub równowąski, zazwyczaj z przewężeniami między nasionami.
Tyle mówi encyklopedia.
W naszym klimacie jest rośliną miododajną a kwitnie bezpośrednio po rzepaku. Miód akacjowy z miodów występujących u nas zawiera najwięcej fruktozy i dlatego jeżeli uda się zebrać jako jednoodmianowy, bardzo długo nie krystalizuje.
W tym roku jak wszystkie rośliny tak i akacja powinna zakwitnąć wcześniej, myślę, że to może być gdzieś około połowy maja.
Temat: tak mnie zwa:) a dlacego?
Brzoza (Betula), rodzaj z rodziny brzozowatych, ok. 40 gatunków drzew i krzewów występujących w Europie, Azji i Ameryce Północnej (w strefie gł. zimnej i umiarkowanej). Brzozy są ważnymi składnikami lasów, odgrywającymi jako lekkonasienne drzewa pionierskie, znaczną rolę w kolonizacji nowych terenów i w pierwszych stadiach rozwoju lasu. Kora brzozy jest zwykle biała lub szara, kwiaty zebrane w bazie (kotki).
Brzoza brodawkowata
W Polsce najpospolitsza jest brzoza brodawkowata (Betula pendula, Betula verrucosa), częsta w lasach na niżu i w górach. Ponadto na terenach wilgotnych i bagiennych występuje brzoza omszona (Betula pubescens), natomiast w wyższych położeniach górskich, często w kosodrzewinie - brzoza karpacka (Betula carpatica). W południowo-wschodniej części Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej rośnie bardzo rzadka, chroniona brzoza ojcowska (Betula oycoviensis). Reliktami polodowcowymi są, również chronione, brzoza niska (Betula humilis) i brzoza karłowata (Betula nana), niskie krzewy występujące na torfowiskach leśnych oraz w tundrze i lasotundrze.
Brzozy dostarczają drewna o dużej wartości mechanicznej, ale mało trwałego, używanego w przemyśle drzewnym (sklejki) i meblarskim (czeczota). Wiele gatunków brzóz uprawianych jest jako drzewa ozdobne, sadzone w parkach i założeniach krajobrazowych. Niektóre są też cennymi roślinami leczniczymi (np. liście brzozy brodawkowatej i brzozy omszonej mają lecznicze właściwości). Sok z naciętego pnia brzozy ma zastosowanie w kosmetyce (tzw. woda brzozowa).
Temat: analiza fragmentu Pana Tadeusza ks II
Potrzebuję wyszukać srodki stylistyczne i jaka funkcję pełnia w tym fragmencie.Pomoże mi ktoś ?
Był sad.
Drzewa owocne, zasadzone w rzędy,
Ocieniały szerokie pole; spodem grzędy.
Tu kapusta, sędziwe schylając łysiny,
Siedzi i zda się dumać o losach jarzyny;
Tam, plącząc strąki w marchwi zielonej warkoczu,
Wysmukły bob obraca na nią tysiąc oczu;
Owdzie podnosi złotą kitę kukuruza;
Gdzieniegdzie otyłego widać brzuch harbuza,
Który od swej łodygi aż w daleką stronę
Wtoczył się jak gość między buraki czerwone.
Grzędy rozjęte miedzą; na każdym przykopie
Stoją jakby na straży w szeregach konopie,
Cyprysy jarzyn: ciche, proste i zielone.
Ich liście i woń służą grzędom za obronę,
Bo przez ich liście nie śmie przecisnąć się żmija.
A ich woń gąsienice i owad zabija.
Dalej maków białawe górują badyle;
Na nich, myślisz, iż rojem usiadły motyle,
Trzepiecąc skrzydełkami, na których się mieni
Z rozmaitością tęczy blask drogich kamieni:
Tylą farb żywych, różnych mak zrzenicę mami.
W środku kwiatów, jak pełnia pomiędzy gwiazdami,
Krągły słonecznik licem wielkiem, gorejącem,
Od wschodu do zachodu kręci się za słońcem.
Pod płotem wąskie, długie, wypukłe pagórki,
Bez drzew, krzewów i kwiatów: ogród na ogórki..
Pięknie wyrosły; liściem wielkim, rozłożystym,
Okryły grzędy jakby kobiercem fałdzistym.
Temat: Zraszanie - jak to sie robi?
White
W pewnym sensie masz oczywiście rację. Zależy tu wiele od typu roślinki. Generalną zasadą jest sprawdzenie czy dany preparat nadaje się do rozpylania na wierzchniej części roślinki , bo moze się zdarzyć że pozostaną po nim brzydkie plamy , lub uszkodzi zielone części okazu. Zazwyczaj producent umieszcza stosowny zapis "że można , i w takim a takim stężeniu " , a jeśli nie umieszcza to radziłbym nie próbować lub zrobić to jedynie na niewielkiej części roślinki , i to w mniejszym stężeniu . tak na próbę.
Jest jeszcze pewna grupa , nazwijmy to "kosmetyków" , które poprawiają wygląd liści , czasami zmniejszając jednocześnie parowanie ( istotne w zimie w roślinkach domowych ) , i dostarczając im wybranych substancji odżywczych. Mogę je polecić na roślinki takie jak np: fikus ( gdzie nabłyszczenie liścia zdecydowanie potrafi poprawić ogólny wygląd ) Nie należy oczywiście przesadzać , bo możemy pozbyć się rośłinki na dobre ( sam tak kiedyś miałem ).
Zainteresowanych nawożeniem rośłinek poperzez liście czy igły zachęcam do poszperania w tematach : morfologia roślin , proces fotosyntezy , liść jako prawie doskonała "fabryka chemiaczna" , cykl roczny życia drzew i krzewów , oraz zachodzące podczas niego zmiany chemiczne i organiczne w różnych częściach rośliny.
HEYAH !
Temat: Gomi wicher...
-- June 13.2003 --
[ Gomi wicher... ]
--------------------------------------------------------------------------------
Goni wicher po dachach
i huczy w kominie,
po polach sie turla,
.....w lesie sie zatrzymal,
nastawil uszy
i slucha....i slucha,
uslyszal cos...
no i nie wytrzymal....
i nadal poliki,
swistem zagwizdal,
poruszyl galezie
krzewow i drzew
i znow uszy nastawil
i slucha, i slucha,
....a uslyszal nagle
przepiekny, slodki spiew.
To las sie odezwal
szumem wielkich drzew,
i szeptem lisci,
dzwiekiem rosy szklanej,
melodia fal potoku,
pomiedzy pagorkami,
westchnieniem jesieni
w sukience miedzianej..
Zaplatal sie wiatr
w mgielne pajeczyny,
stracajac rose
na opadle liscie,
nastawil uszy
i slucha, i slucha,
o czym rozmawiaja
jarzebin krwawe kiscie.
Zmeczony sluchaniem,
w klebuszek sie zwinal,
tulac sie w aksamit
zielonego mchu
i zasnal slodko,
a we snie znow szalal,
az przestal, bo zaczelo
brakowc mu tchu.
Temat: Tajniki Magii (Kroniki Paula - Wprowadzenie)
Paulo wiedział jak wygląda ów kwiat. Widział jego rysunek w książce z rytuałem przyzywania Grandiela.
Las był gęsty i nieprzyjazny. Drzewa i krzaki sprawiały wrażenie jakby próbowały rosnąć we wszystkich kierunkach jednocześnie. Gałęzie wiły się i wyginały, liście gromadziły się w górnych warstwach chciwie wychwytując promienie słoneczne i krople deszczu.
Najdziwniejszym faktem było to, że las rósł na skalistym podłożu, niemożliwe wydaje się aby byłtaki bogaty w roślinnność w tak nieprzyjaznych warunkach. Podłoże porastał mech, a korzenie drzew i krzewów rozsadzały skały. Legendy głoszą, że las ten powstałza sprawą magii bardzo dawno temu, został wyczarowany przez pewnego niezwykle potężnego druida, nie wiadomo jednak w jakim celu. Legendy mają to do siebie, że są spaczane przez czas, nie można wierzyć wszystkim faktow, różnji ludzie mówią i dodają od siebie różne rzeczy.
Paulo stał teraz na skraju lasu, ścieżka znikała w mroku drzew.
Temat: Dąb.
Po pierwsze, patrzy się na opis zdjęcia - w tym przypadku "BZINKA" dużo wyjaśnia
A tak na serio: wystarczy kupić jakiś niewielki atlasik drzew i krzewów - np. teraz małe kieszonkowe wydania po ok. 30 PLN, z kolorowymi zdjęciami, polecam, bezcenne dla kogoś, kto chciałby się czegoś nauczyć. Albo spędzać sporo czasu w centrach ogrodniczych czytając metki...
Co do różnic między bzem czarnym, sumakiem i jesionem, które wymieniłeś: roślina na zdjęciu ma ząbkowane brzegi - więc jesion odpada. Liście złożone, owszem, ale sumak miałby wiecej listków na jednym dużym liściu, kształt też byłby inny, nie zwężałyby się tak bardzo, kolor pnia - jasnoszary, sumak więc odpada... Itd. itp.
Temat: Ktoś musi zacząć - bylinowa dżungla
Ja trawą nie
To czym i w jaki sposób?
Poza tym korą, liśćmi, kompostem, nic więcej nie mam, co bym mogła wykorzystać. Korę przywożę, liście nagarniam jak opadną z drzew i krzewów, kompost normalnie z kompostownika
Temat: Wiosenne prace w sadzie i w ogrodzie
Witam
Jestem juz po pierwszym cięciu trawy, szybciej było nakłuwanie, wałowanie a w jesienią wapnowałem.
Wczoraj pryskałem trawę aminopielikiem na chwasty w trawniku ( skuteczne ) trawę mam wembley gdyż jest w ogrodzie boisko do siatkówki a trawa ta jest bardzo odporna na deptanie
jeżeli posiadacie borówki to jest juz czas na intensywne podlewanie, również malina lubi wilgoć
tuję na żywpołot ( brabant , kurnik) już można lekko przycinać, i wtedy ładnie się rozrastają
i można już zastosować substral doglebowy dla iglaków
Uwaga tuji SZMARAGD nie przycinamy !!!
Jeżeli nie wykonywaliście żadnych cięć krzewów i drzew to przynajmniej teraz usuńcie chore i zdeformowane gałązki
Jeżeli ktos się spóźnił z cięciem winorośli , to radzę juz teraz tego nie robić ale jak juz to zrobił, to tak należy przycinać aby sok nie zalewał dolnych pąków
Pod krzewami płożącymi często zostają liście przez całą zimę a do tego nie wolno dopuszczać na jesien wszystko palimy a zdrowe do kompostownika.
Jeżeli nie ma potrzeby to nie sadzimy dębów w ogrodzie ( a już szczególnie w pobliżu winnicy) są straszliwymi nosicielami mączniaków
To tyle -wszystkie uwagi pochodza z kilku lat doświadczeń z mojego ogrodu
Pozdrawiam Paweł
Temat: Idzie wiosna?
Zrzędliwość userów tego forum zaczyna osiągać masę krytyczną. Zima - niedobrze, bo zimno i sople wiszą z nosa; wiosna - źle, bo zakochane pary i dresy itd. Ja chyba żyję w jakiejś równoległej rzeczywistości, bo tego nie dostrzegam. A owszem, idzie wiosna - przy ulicy, którą sobie codziennie zasuwam do pracy większość drzew i krzewów dawno wypuściła liście, niektóre kwitną i generalnie jest naprawdę fajnie, mimo że wiosna zajmuje dopiero trzecie miejsce na mojej liście ulubionych pór roku A dresów widziałam może z pięciu, z czego czterech znam, bo do jednej szkoły chodziliśmy, więc to prawie nie-dresy, bo znajome dresy :wink: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Temat: niedrożność jelit - dlaczego?
Bardzo przepraszam, ze sie wtracalam. Chce tylko zwrocic uwage opiekuna na to, ze krolik powinien jesc duzo pokarmu objetosciowego, wysokowloknistego. Warzywa i owoce- owszem ale w rozsanych ilosciach i duzo siana. Krolik je w naturze swiezyzne ale to sa rozne trawy i ziola, liscie krzewow i ich galazki, kora drzew. Nijak nie mozna tego podmienic na warzywa. Krolik majac do wyboru np.marchew i siano- wybierze marchew, to my opiekunowie musimy pilnowac proporcji.
Jeszcze raz przeprasza za wtracanie sie,juz nie bede.
Marzena.
Temat: Szafran (Krokus) okazały (Crocus speciosus)
Szafran (Krokus) okazały (Crocus speciosus)
W uprawie można spotkać również inne gatunki szfranów (krokusów) kwitnących jesienią

bylina bulwiasta
kwitnie: wrzesień-październik, po 1 kwiecie z bulwki
wysokość rośliny: 10-15 cm
stanowisko: słoneczne
mrozoodporność: zalecane lekkie okrycie na zimę
zastosowanie: ogrody skalne, rabaty bylinowe, pośród drzew i krzewów
rozmnażanie: podział bulwek przybyszowych wykopanych w czerwcu
uwaga: gatunek ten jesienią wytwarza jedynie kwiaty; liście i owoce z nasionami wyrastają wiosną.
Temat: Mutacja
Może, że po prostu odmiana żółta nie jest zbyt trwała i wraca do formy "zwykłej".
Mam coś podobnego z P. aureosulcata aureocaulis. Nie wiem czy ciąć póki małe czy zostawić jeszcze...
Zgadza się, również zauważyłem, że zielony pędy niekiedy mogą pojawić się zamiast żółtych na formach aureocaulis i spectabilis u Ph. aureosulcata. To zjawisko normalne. Można je zaobserwować również wśród drzew i krzewów. Zwłaszcza u starszych egzemplarzy na mniej trwałych odmianach zamiast pstrokatego, odmianowego ulistnienia pojawiają się zielone liście. Mam też wrażenie, że siewki odmian pstrolistnych mogą w mniejszym stopniu powtarzać tę cechę lub może być mniej trwała.
Zupełnie inna sprawa to odbijanie podkładek na drzewkach szczepionych, ale efekt podobny.
Ciekawi mnie tylko czy odmiana bambusa o barwnych pędach, u którego pojawi się zielone źdźbło szybko powraca do formy zielonej czy też przez długi czas ma dwubarwne łodygi.
Temat: Ciekawostki o zwierzętach terrarystycznych
A oto wyszukane prze zemnie ciekawostki o zwierzętach terrarystycznych mam nadzieje ze przyciągną waszą uwage sry za ort.
MRÓWKA
Różne gatunki mrówek żywią się odmiennym rodzajem pokarmu.
Mrówki żniwiarki magazynują nasiona w podziemnych kryjówkach,
inny gatunek żniwiarekz kolei umieszca kawałki swej zdobyczy
pod ziemią jako podłoże do hodowli grzybów.Jeszce inny zaś wykorzystuje
drobniutkie owady takie jak mszyce-pobierając na pokarm wydzielają przez nie bardzo
słodką substancje w niemal taki sam sposub w jaki ludzie pozyskują mleko krowie.
MODLISZKA
Modliszka dzięki swojemu ubarwieniu i ukształtowaniu ciała,zlewa się z otoczeniem.
Niektóre wyglądają jak martwe liście,inne zaś tak bardzo przypominają kwiaty że przywabiają motyle i inne owady. Niestety zamiast smacznego pokarmu czeka ich śmierć.
PATYCZAK
Patyczaki składają spore ilości jaj, wyglądem przypominające nasiona.
Nekiedy drzew krzewów,Na niekturych te owady żerują.Pewien północno amerykański patyczak składa tak dużo jaj, że jak spadają przypominją dzwiękiem spadające krople deszczu.
SKORPION
Niekture gatunki skorpionów ,,śpiewają'' podobnie jak pasikoniki, pocierając jedną cześcią
swojego ciało o drugą .Wydają jednak te dzwięki w zupełnie innym celu, nie aby przywołać samiczkę, lecz by ostrzec napastnika iż dysponują niebezpiecznym żądłem.
to narazie owady w nabliszym czasie postaram się wyszukać ciekawostki o plazach i gadach pozdro
Temat: Występowanie pustułek w Polsce
Mam nadzieję, że to jest dobre miejsce na zadanie pytania o wyprowadzenie się pustełek z terenu, na którym obserwowałam je przez kilka ładnych lat.
Teren to Dolny Śląsk okolice Polkowic.
Odkąd pamiętam w okolicy mieszkała sobie parka i co roku pozwalała się przyglądać, jak uczy młode latać i polować.
Potem, jednego roku zauwazyłam walki moich pustułek z krukami, kóre też są tu od lat.
Walczyły zapewne o terytorium chociaż fakt, że się dogadać nie mogą był dla mnie dziwny, bo jedzenie dla jednych i drugich w okolicy było mnóstwo.
Pustułki zniknęły w zasadzie w momencie, kiedy zaczęto uprawiać ogromne pole przed moim domem.
Czy te dwa fakty - zabiegi kruków o terytorium i przekształcenie nieuzytku pełnego norek róznych gryzoni w pole uprawne mogły się przyczynić do faktu, że pustułki zmieniły lokum?
A może fakt, iż rónież w ostatnich latach teren uległ znacznemy wysuszeniu, po pierwsze z powodu suszy, po drugie z powodu eksploatacji górniczej. Bywało, że w najgorszym czasie niemalże wszystkie rosliny w okolicy były suche (część drzew i krzewów straciła wszystkie liście, część się potem na szczęście odrodziła, ale część po prostu wyschła).
Z góry dziekuje
Temat: Jaki to gatunek (tym razem z linkami)
| takie sobie te zdj?cia , ale to chyba Wierzba iwa.
| W takim razie za??czam jeszcze jedno zdj?cie, tym razem lepszej jako?ci.
| http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/db261c14e3a83ef3.html
| Czy to na pewno jest wierzba iwa?
Witam jeszcze raz,
skoro nikt nie wie jaki to gatunek, to mo?e kto? mi podpowie gdzie móg?bym
próbowa? si? tego dowiedzie?. Z góry dzi?kuj? za wszelkie sugestie.
Zdjęcia są bardzo kiepskie (to ostatnie chyba najgorsze
ze wszystkich, nie wiem, skąd opinia, że jest leszej
jakości), a wierzb jest mnóstwo gatunków i sporo
mieszańców. Sporo z nich odpada, bo liście wyraźnie nie
są lacetowate, ale i tak zostaje trochę możliwości. Kup
lub pożycz skądś klucz do oznaczania drzew i krzewów, i
pobaw się. Wiesz już, że to wierzba, więc większość
roboty już odpada.
Temat: Obsadźmy Ziemię
Bardzo mi sie ta planowa akcja podoba i uwazam, że jest bardzo potrzebna. Zadaje sobie pytanie jak to sie ma do naszej polskiej rzeczywistości wg mnie nijak. Obserwuję powszechną "modę" na wycinanie drzew, albo skracanie ich "o głowę" - niby w celu odmłodzenia. Nie wiem, czy ta moda na wycinanie drzew panuje wszędzie ale na wsiach na wschodnim mazowszu jest. Wycina sie drzewa, nie dlatego, że brakuje ludziom drewna na opał, tylko dlatego że liscie bardzo śmiecą i później jest duzo roboty z uprzątaniem liści. W miejsce tych drzew sadzi sie jałowce płożace i inne obce wsi gatunki krzewów iglastych. O sadzeniu drzew wcale sie nie mówi, a szkoda. Kiedys na wsiach było inaczej. W moim wiejskim ogrodzie rośnie miedzy innymi osiem lip z tzw. gminnego przydziału. Sołtys rozdawał kilkuletnie sadzonki drzew i każdy mógł wziąć i zasadzic u siebie tyle, ile chciał. Ostatnio jak byłam na wsi zrobiłam sobie spacer, żeby zobaczyć co słychac tu i ówdzie. Drzew posadzonych wtedy pozostało niewiele
Ja nie wiem, czy ludzie nie maja świadomości, ze drzewa sa potrzebne
Temat: Powrót do rajskiego ogrodu
Elu witaj. Może zwierzyna jest słabo dokarmiana przez leśników, iż podchodzi pod gospodarstwa, a może z waszych gospodarst dochodzą lepsze zapachy i to je przyciąga. Zwierzyna ma kilkaset razy silniejsze powonienie od człowieka.
Elu dlaczego nie kompostujesz zdrowych liści? tylko wywozisz. Liście przefermentpwane nadają się jako nawóz do roślin kwaśnolubnych tj azali, rododendronów, hortensji, krzewów ozdobnych. Jezeli moja rada ci posłuży to opiszę jak to zrobić. Wykopać dół, wrzucać liście, można lekko przesypać wapnem, by liście nie fruwały przykryć folią lub cieńką warstwą ziemi. Do takieo kopostowania można dokładać igły z drzew iglastych, od tuji uschnięte gałązki Na wiosnę wykorzystujesz tą próchnicę ze spodu.
Z białego miasta od śniegu Maria
Temat: ELFY WSZYSTKICH PROFESJI LĄCZCIE SIĘ! ;)
Kiedy Rose spacerowała wśród krzewów, nagle trzasnął piorun a po nim ukazała się tuż przed jej nosem ściana ognia. O włos w nią nie weszła.
- Co u licha?! - Krzykneła do siebie. Szybko przybiegła na miejsce obozowiska. Caitillin już nie spała, za to Nimrodel i Marantas leżeli jak zabici. Raven i Solinari stali tępo patrząc się przed siebie. Avril stał w bojowej pozycji z mieczem w ręku. Scarlet uświadomiła sobie, że teraz nie ma przy sobie niczego poza sztyletem, gdyż przez Iveliosa zostawiła miecz przy hologramie... Nerwowo zbadała polankę. Jest! Leży tam! Szybko podbiegła by go podnieść. W międzyczasie Caitillin podeszła do Avrila napinając swój łuk. Nagle oslepiło ja wielkie światło, a z drzew opadły wszystkie liście.
"Solonorze, miej mnie w opiece..."- przemkneło jej przez głowę. Nad drzewami rozległ się jakiś ryk, przypominał Scarlet bojowy okrzyk...
"Nie dam się tak łatwo..."
--
She waits for me... In my dreams
Every night... Misery brings
Haunts my day...Haunts my wake...
For once Mylord, please, help me belive in You...
Temat: Wiąz
Wiąz (Ulmus L. ) - rodzaj drzew, rzadziej krzewów z rodziny wiązowatych (Ulmaceae), obejmujący ok. 30 gatunków. Występuje w strefie umiarkowanej półkuli północnej.
Charakterzstzka-
Liście
Pojedyncze, skrętoległe, podwójnie piłkowane o krótkim ogonku.
Kwiaty
Obupłciowe z niepozornym okwiatem, zebrane w pęczki, ukazujące się przed rozwojem liści.
Owoce
Orzeszki otoczone dookoła płaskim skrzydełkiem.
Zastosowanie-
Drewno wiązów jest ciężkie i twarde, odporne na gnicie. Używane w meblarstwie a także do budowy łodzi.
Gatunki flory Polski-
* wiąz górski, brzost (Ulmus glabra Huds., syn. U. scabra Mill.)
* wiąz pospolity, wiąz polny (Ulmus minor Mill., syn. U. campestris L. em. Huds.)
* wiąz szypułkowy, limak (Ulmus laevis Pall.)
Temat: Pod jeziorem
Czekacie, jednak nic się nie dzieje. Z dziwnymi minami ruszacie dalej, szamoczac się wśród drzew i ostrych gałęzi krzewów.
I kiedy myśleliście, że to już się nie skończy, wyrósł przed ami pagórek. Z nadzieją staraliście się przyspieszyć. W końcu się wydostaliście i ostatkami sił wdrapaliscie się na pagórek.
Widok nie był zachęcający. Wszędzie byo pełno krzaków i drzew, niczym zielona pustynia rozciągały się we wszystie strony.
Jednak zobaczyliscie jeszcze coś - niebiesko - srebrną masę połyskującą w świetle zachodzącego słońca. Zachodzącego! Zupełnie straciliście poczucie czasu.
Czym mogła być ta połyskująca masa?
Nie mogliscie teraz tego sprawdzić, bo była daleko. Musieliście odpocząć, albo wlec się dalej narażając się na zasłabnięcie i śmierć... a na pagórku byliscie bezpieczni...
Zasnęliście. Obudził was świt, a raczej coś podobnego do świtu, bo czu.liscie, że spaliście... za krótko? za długo? Czas płynął tu inaczej...
Ale wypoczęliście. poa zdecydować: idziecie zbadać to coś daleko czy macie inny pomysł?
Temat: Melodia Duszy (Kroniki Altharisa - Wprowadzenie)
Altharis wszedł miedzy gęstwinę krzewów na odległość około 30 stóp od gościńca. Liście rośliny za którą się schował rosły na tyle gęsto by mag stał się praktycznie niezauważalny dla przechodzącej gościńcem osoby. Kiedy druidka skończyła wypowiadać słowa zaklęcia na gościńcu wyrósł z ziemi potężny kawał skały. Gościniec wyglądał teraz jak po trzęsieniu ziemi w wyniku którego zrobił się w tamtym miejscu uskok. Kiedy Ellaina skończyła swoje dzieło ruszyła w kierunku Altarisa chowając się tuż obok. Bracia wojownicy zajęli strategiczne pozycje za potężnymi konarami wysokich drzew a Eranol wspiął się na jedno z nich gdzie był słabo widoczny i dodatkowo miał doskonałą pozycję do wypuszczania zabójczych strzał. Czas oczekiwania przeciągał się.
- Myślisz że nam się powiedzie? - powiedziała po chwili Ellaina wahając się.
Temat: Książka do rozpoznawania drzew i krzewów leśnych
Pędy (ale również kwiaty, liście i korowina) przedstawione są w "Przewodniku do rozpoznawania drzew i krzewów" tylko z tego co wiem albo to jest starsze wydanie lub też ta sama ksiązka jest wydana przez inne wydawnictwo
Temat: Atlas drzew
Potrzebuje jakies ksiazki do rozpoznawania drzew i krzewow Polski zeby byly ladne zdjecia rysunki owocow i liscie osobno. Musze sie pozniej tego nauczyc razem z nazwami lacinskimi.Prosze o pomoc
Temat: 1
Pełnozielone liście prześwietlone blaskiem Słońca na tle trawy, bujnych krzewów, drzew i błękitnego nieba z odrobiną białych, gdzieniegdzie jasnoszarych chmur, a także korony drzew obleczone tym samym blaskiem...
Temat: Jakie roślinki zabezpieczacie na zimę?
A związałaś liście? Zobacz temat "Zabezpieczanie drzew i krzewow".
Ja robię to tak

Temat: Komentarze do pytań
Pokarmem ogra są zioła, trawy, liście krzewów, pąki i kora drzew (zwłaszcza brzóz), chętnie zjadają też żołędzie
A szyszki?
Temat: 7 listopada - wtorek
To prawda, że ładnie bo liście pospadały tylko z drzew i niektórych krzewów, ale trawka jest zielona Bluszcz rosnący na chałupce nie traci liści.. cały czas jest zielony troche żal mi było wracac do domu...
Temat: Warszawa i okolice (Mazowsze)
Warszawscy naukowcy tworzą listę zielonych "pochłaniaczy" trujących pyłów
- Żeby zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza, trzeba sadzić odpowiednie
drzewa i krzewy - uważa prof. Stanisław Gawroński z Wydziału Ogrodnictwa i
Architektury Krajobrazu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
I nawołuje, by zrobić to jak najszybciej, bo już w kwietniu została
przekroczona w stolicy dopuszczalna norma szkodliwych pyłów w powietrzu. -
Najgorzej wypada Śródmieście, bo tam jest najmniej zieleni. Ale wszystkie
11 naszych stacji w różnych dzielnicach rejestruje wyjątkowo wysokie
stężenie pyłów - przyznaje Emilia Trębińska z wojewódzkiego Inspektoratu
Ochrony Środowiska.
Niebezpiecznych toksyn dostarcza przede wszystkim transport, spalany węgiel
i paliwo, ale też np. wyburzanie budynków. - Te pyły są drugim, po paleniu
tytoniu, sprawcą raka płuc. Nie powstrzymamy rozwoju przemysłu, wszyscy też
nie wyjedziemy na wieś. Dlatego sprowadźmy naturę do miasta i posadźmy tu
takie drzewa, które ogromną część tych toksyn po prostu pochłoną - namawia
prof. Gawroński.
Naukowcy opracowują już listę drzew i krzewów, które najlepiej pochłaniają
zabójcze dla ludzi pyły. Takie rośliny potrafią z jednego hektara "wyłapać"
od 60 do 100 kg pyłów. Ich oczyszczająca moc bierze się z ochronnego wosku,
którym są pokryte. Na liście jest m.in. klon polny i jawor, lipa warszawska
i topola chińska, a także derenie, tawliny jarzębolistne, wierzby wiciowe i
róże pomarszczone, które wychwytują zanieczyszczenia przez liście i kolce.
- Takie róże rosną już na wale Trasy Siekierkowskiej. Natomiast dereni jest
sporo na Ursynowie, np. przy ul. Rosoła - wylicza prof. Gawroński. I
deklaruje, że już teraz może urzędnikom zajmującym się zielenią przedstawić
listę roślin dobrych do sadzenia w mieście.
Paweł Lisicki, naczelnik systemu przyrodniczego miasta jest tym bardzo
zainteresowany. - Co prawda sami tworzymy listę drzew, które najlepiej
znoszą miejskie warunki, w tym suszę i sól, ale jesteśmy otwarci na
rozmowy. Jeśli naukowcy przekonają nas, że określone rośliny świetnie
pochłaniają pyły, to na pewno je posadzimy - obiecuje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Temat: Mięsko czy roślinki? Apropos wegetarianizmu...
Wilko, żebyś ty chociaż się zastanowiła co w tym jest nowego a co jest wiadome odkąd szkoły stoją w tym kraju . Twój poziom wiedzy poraża.
Dobry, wcale nie mówię, że nie wytrzymasz pół roku. Ba, nawet kilku lat. Ale to niczego nie zmienia patrząc pod kątem całego życia. Co więcej, taka dieta stosowana co jakiś czas jest bardzo zdrowa i pożyteczna dla oczyszczenia jelit ze złogów i komórek z toksyn. To tak samo jak z dietą głodówkową. Też jest bardzo zdrowa i naprawdę potrafi podratować organizm ale to nie znaczy, że odstawienie ogólnie żarcia na dłuższy czas będzie korzystne, prawda?
Ideologie ideologiami ale jesteśmy zwierzętami wszystkożernymi, jak świnie (i wykazujemy spore podobieństwo jeśli chodzi o układ trawienny), nie ma się co wypierać.
Ja rzecz jasna nie bronię nikomu naprawdę żreć nawet kory z drzew albo ziemi (pokazywali takiego gościa, miał się niezgorzej, ciekawe czy jeszcze żyje), tudzież żywić się słoneczkiem (byli i tacy) co nijak nie wpływa na ogólny fakt, że bliżej nam do drapieżnika niż do cielaka.
Dlatego powiadam wam, jedzcie co chcecie, ale na wszelki wypadek nie mieszajcie w to dzieci, bo widziałam latorośle wegetarian i wegan. Ich rodzice powinni zostać pozbawieni praw rodzicielskich albo i do więzienia z nimi za znęcanie się. Jak bum cyk cyk i idę o zakład, że poparlibyście mnie w 100% wiedząc to co ja. Poważka.
Cthulu, ale jak żyją? Chciałbyś mieć takie ruchy jak żółw? Taki metabolizm? A może skorupka cię pociąga? Nie wspominając nawet, że twoja działalność ograniczałaby się do całodziennego jedzenia, o innej niestety musiałbyś zapomnieć bo (pod warunkiem, że komputeryzacja by już istniała) posta pisałbyś jednego na dzień przy takim szybkim myśleniu :P
Ja tam wolę żyć szybciej i efektywniej. Nie wspominając nawet, że człowiek też żyje nawet i 110 lat, więc co ty mi tu pieprzysz o wieku? Człowieku. (RYM RYM ŁIIII )
Acha, i byłabym zapomniała: Sęp jest mięsożerny, żyje 80-100 lat. Orzeł jest mięsożerny, żyje 60-80 lat. Krokodyl jest mięsożerny, żyje 90-100 lat. Szczupak jest typowym drapieżnikiem, żyje 100-250 lat.
Coś jeszcze?
A i jeszcze: Żółw olbrzymi, żyje 300-350 lat. Mięskiem nie gardzi. Zajrzyj do wiki to znajdziesz:
Cytat:
Jest głównie roślinożerny, przeważnie zjada pędy traw, liście krzewów i drzew oraz zdrewniałe łodygi roślin. Od czasu do czasu zdarza mu się zjeść małe bezkręgowce i padlinę, nawet ciała innych martwych żółwiI link do takiej wyliczanki: http://www.aniwet.pl/przeliczdlzyciainnekoty.htm
Temat: LISOPAD




LISTOPAD
-Zagrabiamy liście i układamy je na grządkach zabezpieczając rosliny przed nadejściem mrozów
-Przycinamy zaschnięte pędy większości bylin
-Po raz ostatni kosimy trawnik ustawiając noże wysoko
-Wrażliwe na mrozy krzewy osłąniamy włókniną,matami słomianymi,papierem falistym
-Róże kpczykujemy i okrywamy jedliną
-Żywopłoty z krzewów zrzucających liście,możemy jeszcze raz przyciąć
-Ostatnie rośliny w pojemnikach np.oleandry,juki,laury wnosimy do wnętrza
-Pnie drzew owocowych malujemy mlekiem wapiennym,chroniąc korę przed pękaniem
-Zamykamy dopływ wody do ujęcia zewnętrznego, otwieramy kurki i przedmuchujemy rury
-Zasilamy drzewa,krzewy i rabaty nawozem potasowym i fosforowym albo tzw.mieszanką jesienną nie zawierającą azotu
-Wykonujemy opryski drzew chroniące je np.przed rakiem bakteryjnym lub kędzierzawością liści
-Co 3-4 lata rozsypujemy na grządkach wapno ogrodnicze,co zmniejsza kwaśność gleby i ułatwia wzrost roślin.Zwykle stosuje się 15 kg na 100 m2
-Zanim gleba zamarznie możemy posiać niektóre warzywa i kwiaty np.marchew,pietruszkę,koper,nagietki,smagliczkę,ostróżkę,lawendę,pierwiosnki
-Sadzimy czosnek przykrywając miejsce sadzenia gałązkami jedliny lub zasypując liśćmi
-Z drzew owocowych ścinamy gałążki na których znajdują się oprzędy oraz jaja owadów i palimy
-Wyławiamy rośliny wodne pływajace jak piscja,salwinia,hiacynt wodny i przechowujemy w pojemniku z wodą w jasnym miejscu w temperaturze 15-18oC.
-Przed nadejściem śniegów obwiązujemy iglaki głównie kolumnowe co uchroni je przed połamaniem gałęzi pod ciężarem śniegu
Temat: [Wrocław] Przebudowa ul. Lotniczej
Drzewa rosnące przy ruchliwych drogach po ścięciu nadają się tylko na opał
Z ulicy do kominka
Około tysiąca drzew i krzewów wycinanych na ul. Lotniczej we Wrocławiu zagospodaruje firma, która buduje drugą jezdnię tej drogi. Według Zarządu Dróg i Komunikacji drewno z wycinki nie ma wielkiej wartości.
Drwale wycinają przy Lotniczej drzewa, ale także liczne samosiejki – młode drzewka kilkumetrowej wysokości, które wyrosły tam na dziko oraz chaszcze i krzaki. W sumie około tysiąca różnych roślin.
– Według umowy, firma, która modernizuje Lotniczą, ma zagospodarować drewno po wycince i pozbyć się go. Tylko złom kamienny ma być częściowo wykorzystany do budowy – tłumaczy Ewa Mazur ze ZDiK-u. Dodaje, że tartaki nie przyjmują drewna z terenów miejskich, bo ono nadaje się tylko na opał. Czy rzeczywiście? Potwierdzają to dendrolodzy.
– Szkodliwe substancje, które są zawarte w spalinach samochodowych, faktycznie żle wpływają na stan drzew. Związki ołowiu, kadmu, tlenki siarki czy wreszcie sól, którą posypuje się ulice zimą, nie powodują oczywiście bezpośrednich uszkodzeń drewna – tłumaczy dr Piotr Reda, kierownik ośrodka badań dendrologicznych w Pawłowicach, należącego do wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. Ale na przykład sól niszczy system korzeniowy, a związki zawarte w spalinach odkładają się w liściach. – Wprawdzie liście opadają jesienią, ale ciągła obecność spalin osłabia odporność drzewa na choroby – dodaje. Dlatego drzewa, które rosną przy ruchliwych drogach, mogą być zagrzybione, łatwo próchnieją, gdy złamie się jakiś konar, a kora się nie zabliźnia.
– Drewno z takich drzew może też nie spełniać wymogów technologicznych, jakim podlega drewno tartaczne. Choroby mogą wpłynąć na przebarwienia, niewłaściwy układ włókien i sęków, co z kolei odbija się na wytrzymałości drewna – wyjaśnia naukowiec. •
Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Temat: Kosmetyki - Słownik kosmetyczny
Miłorząb Japoński - GINKGO BILOBA
to ogromne drzewo dorastające do 40 metrów a żyjące do 100 lat. Według religii szintoistycznej soki tego drzewa dają siłę i nieśmiertelność. Chińczycy od dawna stosują je przy wielu chorobach. W latach osiemdziesiątych zaczęto stosować ekstrakty z liści miłorzębu w leczeniu chorób krążeniowych, stwierdzono bowiem, że zmniejszają one napięcia naczyń krwionośnych, pobudzają krążenie, poprawiają ukrwienie. Te właściwości zainteresowały również laboratoria kosmetyczne, okazało się, że Ginkgo Biloba pomaga zwalczyć cellulit, pojędrnia i uelastycznia skórę, łagodzi cienie i " worki " pod oczami, zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych, neutralizuje wolne rodniki, hamuje procesy starzenia skóry. W kosmetologii ekstrakty miłorzębu japońskiego zdobyły sobie poczesne miejsce.
Miód
- bardzo przydatny w kosmetyce, bowiem jest bogaty w cukier, kwasy tłuszczowe i sole mineralne, działa wygładzająco i odżywczo, łagodzi podrażnienia, hamuje rogowacenie skóry, zapobiega powstawaniu wyprysków i przebarwień. Znakomity do pielęgnacji ust. Aktualnie pojawiło się sporo kosmetyków zawierających miód i mleko. Cera przy ich stosowaniu staje się zdrowa i gładka.
Morwa (Morus),
rodzaj z rodziny morwowatych, około 15 gatunków drzew lub krzewów z cieplejszej strefy umiarkowanej półkuli północnej. W Chinach i w Indiach od wieków uprawiano morwę białą (Morus alba), której liście stanowiły pokarm dla gąsienic jedwabników. W późniejszym okresie zaczęto ten gatunek uprawiać w Europie, również w Polsce, używając twardego, żółtego drewna w meblarstwie. Drzewo osiąga wysokość kilkunastu metrów, liście sercowate, owoce pestkowce podobne do jeżyn, białe lub wiśniowe o mdłym smaku, używane na przetwory. Pochodząca z Persji morwa czarna (Morus nigra), o wysokości około 15 metrów i czarnych słodkich owocach jest jedną z uprawianych odmian ozdobnych.Owoce morwy mają niewielkie znaczenie spożywcze z powodu małych upraw tych drzew i przeciętnych walorów smakowo-odżywczych. W 100 gramach owoców morwy znajduje się: 85 gramów wody, 1,3 grama białka, 8,1 grama węglowodanów, 1,7 grama błonnika, 260 miligramów potasu, 48 miligramów fosforu, 36 miligramów wapnia, 15 miligramów magnezu, 2 miligramy sodu, 1,6 miligrama żelaza, 0,05 miligrama witaminy B1, 0,04 miligrama witaminy B2, 0,4 miligrama witamin B3 (PP) i B6, 10 miligramów
Myo-Lift
- zabieg wykorzystujący prąd o bardzo słabym natężeniu i bardzo niskich częstotliwościach /od 0.02 do 0.15 miliampera/, do przywrócenia sprężystości i elastyczności skórze. Po 10-15 zabiegach, z których każdy trwa ok. godziny, płytkie zmarszczki zostają "wyprasowane" a głębokie spłycone. Jest to metoda nieinwazyjna i skuteczna, oczywiście na pewien czas, zabieg można jednak bezpiecznie powtarzać.
Temat: Nagonasienne, Dominikana
Nagonasienne, nagozalążkowe (Pinophyta)
Nasiona roślin nagonasiennych nie tworzą się wewnątrz zalążn, ale powstają na tzw. łuskach nasiennych osadzonych na osi i często podpartych łuskami wspierającymi oraz tworzących struktury zwane szyszkami. Z uwagi na brak słupka i zalążni rośliny nagozalążkowe nie wykształcają owoców. Drzewa iglaste odgrywają istotną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów, zwłaszcza na obszarach, gdzie dominują w formacjach roślinnych np. w tajdze i w zaroślach wysokogórskich. Drzewa iglaste dają schronienie zwierzętom i dostarczają im pokarmu, a ich korzenie umacniają glebę i zapobiegają jej erozji. Ponad 75% budowlanego surowca drzewnego oraz drewna do produkcji papieru, mas plastycznych, sztucznego jedwabiu, lakierów czy materiałów wybuchowych pozyskuje się z drzew iglastych. Niektóre drzewa iglaste dostarczają żywicy niezbędnej do produkcji smarów i smoły. Nasiona kilku gatunków są jadalne.
Zamia – Dominikana • Rodzina: zamiowate (Zamiaceae). Rośliny z rzędu Cycadales. Te z rodzaju Zamia przypominają paprocie. Wielkość mała lub średnia.
Pinus occidentalis – Dominikana • Rodzina: sosnowate (Pinacea). Rośliny z rzędu szpilkowców. Rodzina drzew i krzewów należąca do klasy iglastych. Występują one przede wszystkim na obszarach chłodnych i umiarkowanych półkuli północnej. Niektóre gatunki rosną również w tropikach. Liście - szpilki. Kwiaty zebrane są w duże i zdrewniałe szyszki żeńskie oraz niewielkie i nietrwałe szyszki męskie. Sosa ze zdjęcia jest endemiczna dla wyspy Hispaniola (gatunek dominujący w sosnowych lasach Haiti i Dominikany). Porastają nawet najwyższy szczyt Karaibów (znajdujący się w Dominikanie) Pico Duarte. Średniej wielkości drzewo, 20-30 m wysokości z koroną. Liście ciemnozielone, szyszki brązowe, błyszczącemają o długości 5-8 cm.
źródło:www.kingsnake.com
źródło:www.wikipedia.com
Temat: Wszyscy o wszystkim #2
No u mnie też była ta burza, ale ja nie wydziałam takich katastrofalnych skutków. Może spadnięcie drzewa na szkołę wcale nie jest takie katastrofalne.
Ale ok,wczoraj jechałam sobie rowerem do domu, jestem już blisko, a tu znikąd skłębiły nade mną czarne, ciemne chmury na niebie. To był niesamowity widok, takich kolorów jeszcze nie widziałam. Oprócz czarnych chmur niebo przybrało dziwną barwę, taką ciemną zgniłozieloną... Nagle zerwał się mocny wiatr, który uniósł kurz i liście z ziemi. Piasek wpadł mi do oczu i prawie nic nie widziałam, a do tego wiatr mnie spychał z chodnika. Drzewa strasznie się przechylały. To było niesamowite uczucie znaleźć się w środku takiej nawałnicy. Jednak nieprzyjemne. Po tym jak dojechałam w końcu do bramy spadł deszcz, tak więc miałam dużo szczęścia.
U mnie w domu nie było nikogo, więc jak znalazłam się w domu to pobiegłam szybko na balkon sprawdzić czy wiatr ukradł pranie czy coś innego. Prania jeszcze nie zabrał, ale jedna doniczka z ładną różą spadła Ta róża była taka ładna, szkoda mi jej było
Gdy tylko otworzyłam drzwi balkonowe to mój kot wyleciał z niego pędem, kocina przestraszyła się burzy, a do tego były wysunięte takie zasłony, które w słoneczny dzień chronią trochę przed gorącem, dlatego w mieszkaniu wtedy da się wytrzymać. No, więc te zasłony były potrząsane przez wiatr i wydawały odgłosy, których kot się przestraszył.
I próbowałam te zasłony zasunąć, ale wiatr był silniejszy i mnie pokonał. Zerwał zasłonę, ale ona na szczęśćie nie poleciała na dół, tylko spadła na tę dobrą stronę, czyli mój balkon.
Drzwi balkonowe były przez ten cały czas otwarte i po całym tym zdarzeniu musiałam sprzątać połowę pokoju, bo nawiało liści i kurzu
Dobra, wątpię, że ktoś dotarł do tych słów
Ogólnie to lubię burzę, lubię odgłos grzmotów i widok piorunów. Jednak nie lubię później oglądać połamanych gałęzi u drzew, powyrywanych drzew i krzewów z ziemi wraz z korzeniami. To są najgorsze skutki.
EDIT:
Zapomniałam napisać, że jak dojeżdżałam do bramy to jakiś gościu siedział na ławce z drugiej strony i śmiał się, jakby nadchodząca burza i ten wiatr były zabawne.
Temat: Jaka wielkość działki
I tu mogę odradzić: owocowe drzewka (wiosna - opadające kwiaty, lato - opadające, oblepione pszczołami owoce, jesień - opadające liście, jednym zdaniem - niekończąca się praca), oczka wodne (wszędzie pełzające żaby, zbiegające się z całej oklicy koty na "darmową rybkę", czyli nasze ozdobne karpie Koi ), a nawet trwanik - setki metrów do koszenia - najlepiej dwa razy w tygodniu, a najgorzej raz na tydzień, do tego ciągła walka z kretami ), rabaty kwiatowe (niestety, chwasty rosną kilkakrotnie szybciej, niż zasadzone na niej kwiaty )
Dla kogoś, kto nie ma czasu polecam działkę o powierzchni maksymalnie tysiąca metrów kwadratowych. I ani metra więcej
A ja się nie zgadzam
To nie brak czasu jest przeszkodą a brak chęci i złe zaplanowanie ogrodu.
Mnie dłubanie w ziemi odpręża i zdecydowanie jak mam poświęcić czas na siedzenie przed TV wolałabym popielić chwasty (serio- uwielbiam to robić). Niestety nie mam kawałka swojej gleby, ale na pewno będę mieć kiedyś domek choćby najmniejszy i najskromniejszy pod słońcem. Czasem w sesji egzaminacyjnej jak miałam dość ślęczenia nad książkami w akademiku, pakowałam się rano w autobus, 100 km do rodziców, kilka godzin pielenia i wieczorem znów w autobus. To mi dawało relaks jak nigdy. Na smutki i złość też pomaga.
Drzewa owocowe- owszem wymagają pracy, ale czy nie rekompensuje tego smak prawdziwych owoców (jestem za opcją 1 jabłoń, 1 grusza, 1 czereśnia ... etc.) Jak dobrze dobierze się odmiany to różne pory owocowania nie wymagają jakiegoś "owocobrania". Moim rodzicom jakoś udaje się "wyczyścić" drzewka chociaż oboje są dwuzawodowcami (no dobra, mama od początku roku ma tylko swoją firmę, bo jest na emeryturze). Liście też nie spadają wszystkie jednego dnia
Fakt trawnik mają w stylu "naturalnym" (koszony dwa razy w miesiącu), nie równy jak dywan, mają więcej ozdobnych krzewów i drzew (z przewagą iglastych) niż rabatek kwiatowych. Taki ogródek ozdobny złożony z iglastych, wrzosów i wrzośców wymaga dobrego przygotowania gleby, porządnego podsypania korą, większej pracy zanim się rozrośnie, ale jak już jest w pełni ukształtowany to właściwie czasem nawóz, podcięcie roślin i nawadnianie, gdy jest susza (jak dla kogoś koszty nie są znaczące, dobrze zaplanować sobie dobry system nawadniania- bo to potrafi zająć dużo czasu i musi być często powtarzane).
Temat: 1
Moje ostatnie wyjście w teren poświęciłem naszym pięknym ćwierkającym "pospolitym" maluchom. Poproszono mnie również o to bym coś napisał dlaczego one zanikają więc i tutaj dla zainteresowanych dołączam trochę info... Wróbel domowy przystosowuje się do najróżniejszych warunków, sypia nawet w ciepłych kominach. Passer domesticus jednak zanika. Niewiele osób o tym wie, ale wróbel jest w Polsce objęty ochroną gatunkową ścisłą! Jego liczebność jednak ciągle spada i tak od 2000 roku do 2006 populacja wróbli zmniejszyła się o 14 %. Spowodowane jest to zmniejszeniem ilości miejsc lęgowych, między innymi w wyniku stosowania ociepleń styropianowych, podczas ocieplania i renowacji budynków. Podczas takich zabiegów budowlanych często zapomina się o pozostawianiu otworów wentylacyjnych i innych szczelin w stropodachach, pod którymi gnieżdżą się wróble. W wyniku tego iż miejscem żerowania wróbli jest ziemia, ulegają one zatruciu metalami ciężkimi i innymi toksynami. Wpływ na zanik tego wikłacza (bo do tej rodziny ptaków wróbel należy) ma również wpływ usuwanie drzew i krzewów, czyli miejsc jego schronienia. Dodatkowo stosowane chemiczne środki ochrony roślin w naszych ogrodach i na teranech zieleni miejskiej wpływa na spadek liczby owadów. Ponadto w miastach dodatkowo grabi się liście i usuwa chwasty co prowadzi do dalszego spadku liczby owadów. Dorosłe mogą jeść chleb i ziarno, młode zaś muszą być karmione owadami! Dorosłym ptakom życie utrudniają rozpowszechnione dzisiaj worki na śmieci, z których trudniej wydzióbać coś do zjedzenia. Regularnie koszona trawa nie wytwarza nasion, które również są źródłem pokarmu dla tych ptaszków. Pewien wpływ ma konkurencja gołębi i stale wzrastająca liczba gawronów, srok i innych ptaków wypierających wróbla. Można tu również zwrócić uwagę na zdziczałe koty wałęsając się po miastach, które zawsze chętnie przegryzą jakiś kawałek drobiu. By nie być gołosłownym przytoczę jeszcze kilka liczb. I tak np. w Moskwie w latach 1970-90 populacja wróbla obniżyła się o jedną czwartą, w Hamburgu w ciągu ostatnich 30 lat spadła o połowę, a w Londynie w latach 1970-2000 aż o 59 proc. Kryzys wróbli w Londynie stał się nawet przedmiotem dyskusji w brytyjskiej Izbie Gmin. W Warszawie zamiast 50-150 tys. par wróbli z początku lat 80. jest ich dziś w stolicy poniżej 30-100 tys. Pomimo tych niedogodności mam nadzieję, że ptaszek ten nie znikanie z naszych miast i że nadal będzie cieszył swoją nas sympatyczną obecnością!
164. samiczka

165. samiec

166. parka ;)

Mam nadzieję, że nie przynudziłem :)
Temat: Komentarze do pytań
re Wavelt:
Cytując jednego z rasowych ogrów :
Jesli ***no wiesz o warhammerze, to sie nie wypowiadaj o jego klimacie.
OGRY ZARLY, ZROM I BENDOM ZREC DELIJONY!
I dziurawce, tez. Odsylam do zrodel
Wystarczy wziąć pierwszy lepszy podręcznik o ograch z WH by sie dowiedzieć że:
Ogr (Ogris zielanus) â ssak łożyskowy z rodziny krętozębych.
Wielkość
Samce
masa 200-400 kg i więcej
wysokość w kłębie 170-200 cm
Samice
masa 150-300 kg i więcej
wysokość w kłębie 160-190 cm
Wygląd
Głowa ogra jest stosunkowo duża i ciężka o szerokim i wypukłym czole, oczy małe, krótkie rogi skierowane do góry i zagięte do środka. Szyja ogra jest gruba, krótka z wyraźnym podgardlem. Przód tułowia wygląda na bardzo potężny na skutek silnie rozwiniętej klaty i porastającej ją kasztanowo-brunatnej sierści, która w zimie jest ciemniejsza niż latem. Sierść w dolnej części głowy, przodu i szyi jest długa, na głowie, karku i kłębie występuje grzywa złożona z włosów ościstych. Jednym ciosem potrafią wbić krasnoluda w ziemie po pas.
Pożywienie
Pokarmem ogra są zioła, trawy, liście krzewów, pąki i kora drzew (zwłaszcza brzóz), chętnie zjadają też żołędzie (niekiedy własne co przyczynia sie do wymierania tej rasy). Według badań przeprowadzanych na terenie Gór Szarych około 80% pożywienia stanowią rośliny zielne (zimą są dokarmiane sianem). Dorosły ogr zjada od 40 do 60 kg paszy na dobę. Żerowanie zajmuje mu 50-80% czasu od wschodu do zachodu Słońca. I by zgromadzić odpowiednią dzienną ilość pokarmu potrzebuje od 6 do 12 woreczków.
Rozród
Ogry są zwierzętami stadnymi. Żyją w stadach liczących 10-15 sztuk. Na czas rui (sigmarzait) łączą się w większe stada liczące 30-40 sztuk ( w skład stada wchodzą niekiedy mutanci). Dojrzałość fizyczną uzyskują stosunkowo późno, bo w wieku 28-29 lat (samce), 25-26 lat (samica). Ciąża u ogra trwa 265 dni, matka opiekuje się potomkiem do skończenia przez niego 2 roku życia. Młode po przyjściu na świat ważą od 16 do 35 kg.
Tak, że wiesz, zapoznaj się z literaturą fachową nim zaczniesz komentować
Temat: 9 listopada 1938, pamietajmy!
Ze wzgledu na brak czasu, nie wglebialem sie w zydowskie zwyczaje, do czego zapraszal mnie Wiejski, ale wklepalem w google "wycinka kirkut" i w ciagu minuty, pod adresem:
http://www.polin.org.pl/cities/34/projekty/
znalazlem cos takiego:
Jasło - program "Przywróćmy Pamięć", edycja 2007-2008
ola
2008-07-30
W ramach programu edukacyjnego "Przywróćmy Pamięć" uczniowie z Zespołu Szkół nr 4 w Jaśle 18 października 2007 roku posprzątali miejscowy cmentarz żydowski. Oto szczegółowy opis ich przedsięwzięcia: "Dokończyliśmy wycinki krzewów i podrostu drzew, rozpoczętej jeszcze w zeszłym roku. Odsłonięty teraz jest prawie cały teren kirkutu. Zebraliśmy pozrzucane gałęzie większych drzew oraz śmieci. Wyplewiliśmy chodnik przy bramie wejściowej i zgrabiliśmy opadłe liście wzdłuż ścieżki. W narożniku cmentarza, spod zarośli i wieloletniej warstwy ściółki, odsłoniliśmy kilka macew - przewróconych i prawdopodobnie przemieszczonych, pochodzących z przełomu XIXXX w. Są bardzo dobrze zachowane i posiadają pełne, nieuszkodzone inskrypcje."
Wiec jak to jest?, w Jasle mozna, a w Glubczycach nie?
A z tym (wyimaginowanym miejmy nadzieje) frontem antyzydowskim to kolega Wiejski poplynal na calego. I nawet jak dobry szachista, pare ruchow na przod przewidzial.
Nie nalezy jednak we wszystkim dopatrywac sie interesow czy intryg politycznych kolego Wiejski. Ja, chocby z uwagi na to ze mieszkam bardzo daleko od Glubczyc, w zyciu politycznym miasta udzialu nie biore.
Radnego Lenartowicza wspomnialem tylko dlatego, by nie rozpisywac sie o czym on mowil na sesji. A to, ze w tej kwestji podzielam jego zdanie, nie oznacza wcale, ze go popieram, badz ustawiam sie po jakiejkolwiek centro-prawicowo-lewicowej stronie. Jest mi naprawde obojetne, ktora strona siedzi teraz na stolkach, czy tez do ktorej frakcji radny "X" lub "Z" sie zakategoriowal.
Proponuje wiec zastanowic sie czasem, zanim napisze sie publicznie takie farmazony.
Pozdrawiam
Temat: TAPIR ANTA
TAPIR ANTA (tapirus terrestris)
Tapir anta to najpospolitszy gatunek oryginalnej rodziny ssaków nieparzystokopytnych żyjących w mokrych i błotnistych puszczach amerykańskich. Najczęściej spotkac go można na tereneach Wenezueli i Gujany oraz w dorzeczu Amazonki aż po północną Argentynę. W czasach bardzo odległych, w trzeciorzędzie, wiele gatunków tapirów zamieszkiwało Amerykę Północną, Europę i Azję północną. Dziś na próżno byłoby ich tam szukać. Obecnie wyróżnia sie 4 gatunki tapirów:jeden na Sumatrze i Płw Indochińskim, 3 w Ameryce Środkowej i Południowej. Wszystkie mają podobne obyczaje. Tapir anta unika otwartych przestrzeni, osiedlając się w najgęstszych, wilgotnych lasach, w których wydeptuje regularne ścieżki. Dzikie traktaty służą tapirowi tak długo aż zostanie czymś zaniepokojony. Wówczas, podobnie jak słoń, przedziera się na przełaj tratując krzewy i zarośla. Wyglądem zewnętrznym przypomina nieco długonożną świnię, z którą jednak nie jest spokrewniony. Poruszanie w gęstych zaroślach ułatwia mu wydłużony nos, opuszczoną głowa i zad wyższy od kłębu. Kończyny ma przystosowane do stąpania po grząskim bagnistym podłożu, przednie zakończone są czterema palcami, a tylne- trzema przechodzącymi w małe racice. Osiąga wysokość około 1 m i długość 2 m. sierść ma krótką, brązowoszarą. Na grzbiecie osadzona jest niedługa, brunatka grzywa. Ogon jest szczątkowy. Wyłużony nos w kształcie krótkiej trąby to zrośnięte ze sobą nos i górna warga. Taka budowa pomaga tapirowi w zdobywaniu pokarmu. Żywi się on przede wszystkim liśćmi drzew i krzewów, owocami, gałązkami, lecz największym jego przysmakiem są liście młodych palm. Przebywając w środowisku bagiennym posila się często roślinami wodnymi, a niekiedy niszczy plantacje trzciny cukrowej, drzew kakaowych czy melonów. Jest zwierzęciem nocnym. Dzień wykorzystuje na kąpiele błotne lub odpoczynek w wodzie. Czasem zaszywa się w niedostępne gęstwiny krzewów i wyleguje sie w zacienionych miejscach. Z wody tapir anta korzysta także w razie niebezpieczeństwa. Ustępuje zwykle z drogi i zaatakowany chroni sie do wody. Puma i jaguar to jego główni wrogowie. Tapir oswojony za młodu przywiązuje się do człowieka jak koń. Życie spędza samotnie. Jedynie w okresie rui tapiry łączą sie na krótko w pary. Charakterystyczne jest to, że zazwyczaj samica jest nieco większa od samca. Po długiej 13-miesięcznej ciąży rodzi się zazwyczaj jedno młode. Tylko wyjątkowo przychodzą na świat bliźniaki. Młode osobniki, podobnie jak u warchlaków dzika są pasiaste. Wychowaniem potomstwa zajmuje się wyłącznie samica.
http://img.olhares.com/data/big/190/1909938.jpg
http://www.nature.com/nat...26026a-f1.2.jpg
Temat: Noc świętojańska...
Tekst zapożyczony z wp.pl
Autorem tekstu jest Ella Selena
Jeśli chcesz porozmawiać z Wróżką skontaktuj się!
Świętojańska noc wróżb i czarów
Noc świętojańska z 23 na 24 czerwca jest czarowna i niezwykła. Wtedy to zakwita kwiat paproci, dzieją się czary i cuda, spełniają się prawie wszystkie marzenia miłosne. To noc magicznych rytuałów, czarów, łączenia się ludzi w pary. Ta noc nasycona jest rozkoszą i westchnieniami spragnionych miłości serc.
Karty tego dnia układają się niezwykle, trafnie przepowiadając przyszłość. Prawie wszystkie wróżby dobrze się spełniają, niosąc nadzieję i ukojenie na przyszłość. I jeśli ktoś kwiatu paproci szukać nie chce, wiedząc, że paproć owa swój złocisty przylistek zazdrośnie przed okiem przybysza strzeże, to powróżyć sobie może inaczej.
Dziewczęta powinny na noc świętojańską upleść wianek z ziół miłosnych. Zioła te to lubczyk, rumianek, mięta, mirt, tymianek lub bylica, która jest panaceum chyba na wszystko. Wianek koniecznie musi być przyozdobiony białymi wstążkami. Im więcej bieli, tym lepiej, w końcu ten kolor to symbol niewinności, zapowiada też aktywność i ruchliwość życiową. W środek wianka należy wstawić cztery białe świece, zapalić je i wianek na wodę puścić. Pamiętajcie o wyiealizowaniu wymarzonego chłopca. Jeśli wianek szczęśliwie popłynie w dal, to w niedługim czasie spotkacie tego jedynego. Natomiast jeśli wianek zaplącze się w szuwarach lub wywróci albo wpadnie w wir wody, to trudno, będziecie musiały poczekać. Niemniej jednak zawsze trzeba mieć nadzieję, że marzenia i tak w końcu się spełnią.
Jeśli dziewczęta lub kobiety mają kłopoty w miłości , to powinny wianek z ziół miłosnych upleść i suto ozdobić go czerwonymi wstążkami. Czerwień ma moc odczyniania i odganiania uroków oraz wszelakiego zła. Trzeba zapalić cztery świeczki w kolorze czerwonym i położyć wianek na wodę, prosząc go, aby nasze smutki i niepowodzenia ze sobą zabrał. I podobnie jak poprzednio, jeśli wianek szczęśliwie odpłynie, to i smutki odpłyną od nas na zawsze. Ukochany wróci i dobrze to wróżyć będzie miłości. Dobre rokowanie daje też utopienie się wianka lub wciągnięcie go w nurt rzeki. Lecz jeśli wianek uparcie odpłynąć nie chce i utknie gdzieś niedaleko, to niestety trzeba będzie poczekać zanim sprawy miłosne ułożą się po naszej myśli.
Dobrze też owej nocy po rosie boso pochodzić, umyć całe ciało lub chociażby twarz i ręce. To rokuje powodzenie u płci przeciwnej i to na cały rok, do następnej sobótki. Gdy do rzeki daleko i strumienia w pobliżu nie ma, to upleciony wianek z czerwoną świeczką w środku wstawcie do miski z wodą i patrzcie, w którą stronę się kręci i jakim płomieniem pali się świeczka. Jeśli wianek kręci się zgodnie ze wskazówkami zegara, a świeca pali się jasnym płomieniem, to dobrze wróży miłosnym marzeniom i dziewczyna wnet zdobędzie ukochanego. W przeciwnym razie będzie musiała poczekać.
W przypadku braku dużego zbiornika wodnego, można wykorzystać drzewa w parku lub w lesie. Należy stanąć tyłem do drzew i upleciony wianek z białymi kokardami rzucić za siebie. Jeśli zawiesi się na gałęzi za pierwszym razem, dziewczyna liczyć może na poznanie dobrego kawalera. Jeśli próba nie powiedzie się, należy rzucać do skutku. Ile podejść, tyle lat czekać będzie panna na swojego wymarzonego i wyśnionego.
W wigilię sobótkowej nocy możemy nazbierać różnych liści z drzew i krzewów, każdy z nich reprezentować ma określoną osobę. O zmroku rozkładamy je na parapecie i wczesnym rakiem sprawdzamy, w jakim stanie znajdują się poszczególne liście. Te, które zwiędły i zbladły, sugerują, że osoba, którą reprezentują, długo w naszym życiu nie zagości. Tę wróżbę można przeprowadzać, używając także kwiatów lub ziół, sprawdza się ona tylko w noc świętojańską. Zatem jeśli przegapicie lub zapomnicie o tak świetnej okazji do samodzielnego wróżenia, to trzeba będzie poczekać cały rok.
Temat: Noc świętojańska
Noc świętojańska z 23 na 24 czerwca jest czarowna i niezwykła. Wtedy to zakwita kwiat paproci, dzieją się czary i cuda, spełniają się prawie wszystkie marzenia miłosne. To noc magicznych rytuałów, czarów, łączenia się ludzi w pary. Ta noc nasycona jest rozkoszą i westchnieniami spragnionych miłości serc.
Dziewczęta powinny na noc świętojańską upleść wianek z ziół miłosnych. Zioła te to lubczyk, rumianek, mięta, mirt, tymianek lub bylica, która jest panaceum chyba na wszystko. Wianek koniecznie musi być przyozdobiony białymi wstążkami. Im więcej bieli, tym lepiej, w końcu ten kolor to symbol niewinności, zapowiada też aktywność i ruchliwość życiową. W środek wianka należy wstawić cztery białe świece, zapalić je i wianek na wodę puścić. Pamiętajcie o wyiealizowaniu wymarzonego chłopca. Jeśli wianek szczęśliwie popłynie w dal, to w niedługim czasie spotkacie tego jedynego. Natomiast jeśli wianek zaplącze się w szuwarach lub wywróci albo wpadnie w wir wody, to trudno, będziecie musiały poczekać. Niemniej jednak zawsze trzeba mieć nadzieję, że marzenia i tak w końcu się spełnią.
Jeśli dziewczęta lub kobiety mają kłopoty w miłości , to powinny wianek z ziół miłosnych upleść i suto ozdobić go czerwonymi wstążkami. Czerwień ma moc odczyniania i odganiania uroków oraz wszelakiego zła. Trzeba zapalić cztery świeczki w kolorze czerwonym i położyć wianek na wodę, prosząc go, aby nasze smutki i niepowodzenia ze sobą zabrał. I podobnie jak poprzednio, jeśli wianek szczęśliwie odpłynie, to i smutki odpłyną od nas na zawsze. Ukochany wróci i dobrze to wróżyć będzie miłości. Dobre rokowanie daje też utopienie się wianka lub wciągnięcie go w nurt rzeki. Lecz jeśli wianek uparcie odpłynąć nie chce i utknie gdzieś niedaleko, to niestety trzeba będzie poczekać zanim sprawy miłosne ułożą się po naszej myśli.
Dobrze też owej nocy po rosie boso pochodzić, umyć całe ciało lub chociażby twarz i ręce. To rokuje powodzenie u płci przeciwnej i to na cały rok, do następnej sobótki. Gdy do rzeki daleko i strumienia w pobliżu nie ma, to upleciony wianek z czerwoną świeczką w środku wstawcie do miski z wodą i patrzcie, w którą stronę się kręci i jakim płomieniem pali się świeczka. Jeśli wianek kręci się zgodnie ze wskazówkami zegara, a świeca pali się jasnym płomieniem, to dobrze wróży miłosnym marzeniom i dziewczyna wnet zdobędzie ukochanego. W przeciwnym razie będzie musiała poczekać.
W przypadku braku dużego zbiornika wodnego, można wykorzystać drzewa w parku lub w lesie. Należy stanąć tyłem do drzew i upleciony wianek z białymi kokardami rzucić za siebie. Jeśli zawiesi się na gałęzi za pierwszym razem, dziewczyna liczyć może na poznanie dobrego kawalera. Jeśli próba nie powiedzie się, należy rzucać do skutku. Ile podejść, tyle lat czekać będzie panna na swojego wymarzonego i wyśnionego.
W wigilię sobótkowej nocy możemy nazbierać różnych liści z drzew i krzewów, każdy z nich reprezentować ma określoną osobę. O zmroku rozkładamy je na parapecie i wczesnym rakiem sprawdzamy, w jakim stanie znajdują się poszczególne liście. Te, które zwiędły i zbladły, sugerują, że osoba, którą reprezentują, długo w naszym życiu nie zagości. Tę wróżbę można przeprowadzać, używając także kwiatów lub ziół, sprawdza się ona tylko w noc świętojańską.
Wierzycie we wróżby? Czary? Cuda?
I choć to pogańskie święto, oby wszystkim się spełniły rzucane na wiatr zaklęcia i wypowiadane w obliczu gwiazd pragnienia.
O ile takie były w tę noc.
A może magia nocy świętojańskiej już nas "nie dotyczy"?
Temat: kupalnocka
czuje sie w obowiazku poinformowac wszystkich, ze dzisiejsza noc ( z 23 na 24) to Noc Kupały (takie slowianskie Walentynki)
dziewczeta, jakbyscie nie wiedzialy:
"Noc świętojańska z 23 na 24 czerwca jest czarowna i niezwykła. Wtedy to zakwita kwiat paproci, dzieją się czary i cuda, spełniają się prawie wszystkie marzenia miłosne. To noc magicznych rytuałów, czarów, łączenia się ludzi w pary. Ta noc nasycona jest rozkoszą i westchnieniami spragnionych miłości serc.
Karty tego dnia układają się niezwykle, trafnie przepowiadając przyszłość. Prawie wszystkie wróżby dobrze się spełniają, niosąc nadzieję i ukojenie na przyszłość. I jeśli ktoś kwiatu paproci szukać nie chce, wiedząc, że paproć owa swój złocisty przylistek zazdrośnie przed okiem przybysza strzeże, to powróżyć sobie może inaczej.
Dziewczęta powinny na noc świętojańską upleść wianek z ziół miłosnych. Zioła te to lubczyk, rumianek, mięta, mirt, tymianek lub bylica, która jest panaceum chyba na wszystko. Wianek koniecznie musi być przyozdobiony białymi wstążkami. Im więcej bieli, tym lepiej, w końcu ten kolor to symbol niewinności, zapowiada też aktywność i ruchliwość życiową. W środek wianka należy wstawić cztery białe świece, zapalić je i wianek na wodę puścić. Pamiętajcie o wyiealizowaniu wymarzonego chłopca. Jeśli wianek szczęśliwie popłynie w dal, to w niedługim czasie spotkacie tego jedynego. Natomiast jeśli wianek zaplącze się w szuwarach lub wywróci albo wpadnie w wir wody, to trudno, będziecie musiały poczekać. Niemniej jednak zawsze trzeba mieć nadzieję, że marzenia i tak w końcu się spełnią.
Jeśli dziewczęta lub kobiety mają kłopoty w miłości , to powinny wianek z ziół miłosnych upleść i suto ozdobić go czerwonymi wstążkami. Czerwień ma moc odczyniania i odganiania uroków oraz wszelakiego zła. Trzeba zapalić cztery świeczki w kolorze czerwonym i położyć wianek na wodę, prosząc go, aby nasze smutki i niepowodzenia ze sobą zabrał. I podobnie jak poprzednio, jeśli wianek szczęśliwie odpłynie, to i smutki odpłyną od nas na zawsze. Ukochany wróci i dobrze to wróżyć będzie miłości. Dobre rokowanie daje też utopienie się wianka lub wciągnięcie go w nurt rzeki. Lecz jeśli wianek uparcie odpłynąć nie chce i utknie gdzieś niedaleko, to niestety trzeba będzie poczekać zanim sprawy miłosne ułożą się po naszej myśli.
Dobrze też owej nocy po rosie boso pochodzić, umyć całe ciało lub chociażby twarz i ręce. To rokuje powodzenie u płci przeciwnej i to na cały rok, do następnej sobótki. Gdy do rzeki daleko i strumienia w pobliżu nie ma, to upleciony wianek z czerwoną świeczką w środku wstawcie do miski z wodą i patrzcie, w którą stronę się kręci i jakim płomieniem pali się świeczka. Jeśli wianek kręci się zgodnie ze wskazówkami zegara, a świeca pali się jasnym płomieniem, to dobrze wróży miłosnym marzeniom i dziewczyna wnet zdobędzie ukochanego. W przeciwnym razie będzie musiała poczekać.
W przypadku braku dużego zbiornika wodnego, można wykorzystać drzewa w parku lub w lesie. Należy stanąć tyłem do drzew i upleciony wianek z białymi kokardami rzucić za siebie. Jeśli zawiesi się na gałęzi za pierwszym razem, dziewczyna liczyć może na poznanie dobrego kawalera. Jeśli próba nie powiedzie się, należy rzucać do skutku. Ile podejść, tyle lat czekać będzie panna na swojego wymarzonego i wyśnionego.
W wigilię sobótkowej nocy możemy nazbierać różnych liści z drzew i krzewów, każdy z nich reprezentować ma określoną osobę. O zmroku rozkładamy je na parapecie i wczesnym rakiem sprawdzamy, w jakim stanie znajdują się poszczególne liście. Te, które zwiędły i zbladły, sugerują, że osoba, którą reprezentują, długo w naszym życiu nie zagości. Tę wróżbę można przeprowadzać, używając także kwiatów lub ziół, sprawdza się ona tylko w noc świętojańską. Zatem jeśli przegapicie lub zapomnicie o tak świetnej okazji do samodzielnego wróżenia, to trzeba będzie poczekać cały rok." (za wp.pl)
Temat: Drzewa i krzewy na początek
Tworzą kanwę ogrodu. Dzielą jego przestrzeń, izolują, osłaniają od uciążliwego sąsiedztwa. W przeciwieństwie do bylin zdobią nawet zimą.
Właściwie dobrane sprawiają, że ogród jest bujny. Ponieważ potrzebują co najmniej kilku lat, by osiągnąć właściwą wielkość, od ich posadzenia należy rozpocząć urządzanie działki.
Dla początkujących
Ze względu na wielkość i długowieczność są stałym elementem ogrodu na równi z małą architekturą. Często wręcz decydują o jego charakterze. Dlatego wybór miejsca, w którym zostaną posadzone, powinien być starannie przemyślany. Dużej dyscypliny wymaga urządzanie małych ogrodów. Przed kupnem roślin koniecznie trzeba wziąć pod uwagę ich ostateczne rozmiary i wyobrazić sobie, jak po latach wypełnią przestrzeń działki. Częstym błędem jest sadzenie ich zbyt gęsto. To może sprawić, że te o większej sile wzrostu zdominują i przysłonią mniejsze i bardziej delikatne. Wtedy konieczne stanie się przesadzenie części roślin (co w przypadku drzew i krzewów jest dość kłopotliwe) albo ich wykarczowanie.
W małych ogrodach nie ma miejsca na duże drzewa. Najlepiej sadzić takie, które dorastają do 6-8 m, albo liczyć się z tym, że trzeba będzie regularnie przycinać ich gałęzie.
Zimozielone tło
Lepiej wystrzegać się sadzenia wyłącznie roślin zimozielonych, zwłaszcza samych iglaków. Ich zaletą jest co prawda to, że są łatwe w uprawie, jednak wypełniona nimi działka wygląda monotonnie. Natomiast doskonale sprawdzają się jako rośliny żywopłotowe (przede wszystkim żywotniki zwane potocznie tujami oraz cyprysiki i kolumnowe jałowce), a także jako tło dla innych roślin. Są niezastąpione zimą. Latem nie wyróżniają się i nie skupiają uwagi, dopiero późną jesienią, gdy opadną liście z innych roślin i ogród zamiera – wysuwają się na pierwszy plan. Podobnie jest z zimozielonymi roślinami liściastymi: bukszpanem wieczniezielonym, kaliną sztywnolistną, mahonią pospolitą, trzmieliną Fortune’a, zimozielonymi irgami i ognikiem szkarłatnym, którego dodatkową ozdobą są piękne koralowe owoce.
Zmienne jak cztery pory roku
Aby w ogrodzie uniknąć monotonii warto zainteresować się krzewami i niewysokimi drzewami liściastymi. Ich największym atutem jest zmienność. Można tak dobrać gatunki, aby tworzyły silne akcenty kolorystyczne przez cały rok. O wyborze drzew i krzewów często decyduje uroda kwiatów. Prawie wszystkie kwitną wiosną i wczesnym latem, tworząc udany związek z roślinami cebulowymi, fiołkami, przylaszczkami, zawilcami gajowymi oraz świeżymi liśćmi. Tylko nieliczne krzewy (jak na przykład budleja Davida, hortensje i ketmia syryjska) zaczynają kwitnąć w drugiej połowie lata, są więc niezwykle cenne dla kompozycji ogrodu.
Kolejnym ważnym kryterium przy wyborze krzewów i drzew jest także pokrój roślin oraz ładne ulistnienie. Tu szczególnie ważne są odmiany o żółtych, pomarańczowych i bordowych liściach (u schyłku lata złocistorude barwy przybierają na przykład: azalie, berberysy, brzozy, grujecznik japoński, irgi, kaliny, klony, miłorząb chiński, sumak octowiec). Należy je jednak stosować z umiarem, aby uniknąć chaosu i pstrokacizny.
Warto pomyśleć też o krzewach, które ozdobią ogród późną jesienią i zimą, gdy opadną już liście. Dekoracją ogrodu będą wtedy barwne owoce berberysów, wielu gatunków irg, jabłoni, ognika szkarłatnego, ostrokrzewów, pigwowca pośredniego, poładni japońskiej, rokitnika wąskolistnego i trzmielin. Nie mniej atrakcyjne są także rośliny o oryginalnym pokroju, na przykład poskręcanych pędach (między innymi leszczyna pospolita ‘Contorta’, modrzew japoński ‘Diana’, robinia akacjowa ‘Tortuosa’, wierzba babilońska ‘Tortuosa’) czy mające barwną korę (np. biało-żółtą barwę ma kora brzóz, intensywnie czerwoną dereń biały ‘Sibirica’ a jaskrawozieloną dereń rozłogowy i złotlin japoński).
więcej
"Murator"
Tekst: Elżbieta Borkowska-Gorączko
Strona 1 z 2 • Zostało wyszukane 76 postów • 1, 2